Home » Portal » Wpływ programów tv na popularność zabiegów chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej

Wpływ programów tv na popularność zabiegów chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej

Mało kto się zastanawia jaki wpływ mają programy o zabiegach upiększających na oglądających. Jednak twórcy takich show doskonale wiedzą, jaki cel chcą osiągnąć. Nie chcemy zaglądać przed tv ludzi za granicą, bo to inny świat. Skupmy się na naszych rodzimych produkcjach lub przetłumaczonych serialach na temat chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej, stomatologii z ginekologią włącznie.

 

Polska w czołówce produkcji o operacjach plastycznych

Przeglądając programy telewizyjne rzuciło nam się w oczy, że nie jesteśmy w tyle za światem, jeśli chodzi o dostęp do takich audycji. Jest ich tak wiele, że już nie jesteśmy w stanie wymienić tytułów, bo powtórki mieszają się ze świeżymi produkcjami a dodatkowo powstające programy tematyczne również mają w swoim programie takie seriale.

Co przyciąga oglądających i jaki ma na nich wpływ w ten sposób podana informacja o możliwościach dzisiejszej medycyny? Podzieliliśmy między nasz zespół zbadanie kilku kwestii. 

Nadszedł jesienny czas a z nim szeroki wachlarz świeżych programów z tematyki chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej co powinno jak przewidują wielkie zapowiedzi zaciagnąć przed telewizory ogladających i potencjalnych pacjentów klinik w całej Polsce. Jak to jest w rzeczywistości z odbiorem tego typu programów? Czy często pokazywane obrazy sali operacyjnej, zasłanianie mgiełką miejsc co bardziej intymnych lub np. nosa w trakcie korekty przez specjalistę chirurgii plastycznej to jest dobra metoda podawania informacji? Może takie programy mają co innego na celu? Pytań jest pewnie tylu co oglądających.

Jaki sens jest nagrywanie kolejnych i kolejnych produkcji? Czy tak mamy dowiadywać się o tej jednej z najciekawszych specjalizacji medycyny, czyli chirurgii plastycznej bądź o jeszcze nie specjalizacji o medycynie estetycznej z TV? Zadawaliśmy te pytania prosząc znajomych i nasze rodziny o wyrażenie swojego zdania. Mamy przekrój nie tylko Polski, ale osób, które wyjechały z kraju, ale mają możliwość oglądania polskich programów za granicą.

 

Czy programy telewizyjne mają wpływ na liczbę operacji plastycznych?

U nas nie wiadomo nam, by ktoś przeprowadzał takie badania, ale mamy nadzieję, że być może uda nam się w najbliższych miesiącach zrobić ankietę wśród pacjentów na ten temat. Tymczasem w Los Angeles w Kalifornii przeprowadzono takie badania, jaki wpływ mają programy telewizyjne na temat chirurgii plastycznej na oglądających. Czy wzrosło zainteresowanie tego typu zabiegami?

USA przodują w programach o operacjach plastycznych i w porównaniu z naszymi produkcjami są one bardzo spektakularne, ale i mentalność amerykańskiej widowni różni się i to bardzo od naszych widzów. Jakie były początki takich programów? I tu się właśnie wszystko zaczęło, a mianowicie od fikcyjnych seriali, które jak producenci szybko zauważyli ściągały przed ekrany tv miliony widzów.

Świat oszalał na ich punkcie, więc zaczęto pokazywać prawdziwe relacje z operacji plastycznych, wszelkiego rodzaju przemian, gdzie to brzydka zaniedbana pacjentka na koniec programu wychodziła odmieniona i prawie nie do poznania nawet dla swojej rodziny. I rozpoczęło się szaleństwo. Już wszyscy wiedzieli, że chirurgia plastyczna budzi wielkie zainteresowanie widzów.

 

Poprawianie urody na ekranie

Cel poprawianie defektów urody od najdrobniejszych mankamentów po spektakularne operacje zmieniające nie tylko ciała pacjentów, ale ich życie! To było strzał w dziesiątkę dla wszystkich producentów, reklamy i płynące korzyści finansowe przyciągały coraz więcej i więcej nowych realizatorów podobnych programów.

Media prześcigają się dzisiaj z formą pokazywania zabiegów, ale czy nie zaczęliśmy przekraczać pewnej granicy, gdzie medycyna, a zwłaszcza specjalizacja chirurgii plastycznej pokazywana jest jak pieczenie bułeczki na śniadanie? Coś, co jest niezwykle efektowne, ale już mało kto się zastanawia, że to wszystko odbywa się na człowieku, na jego ciele?

Mało kiedy pokazywani są ludzie po zabiegu po wielu miesiącach czy latach. Nikt nie pokazuje w programach, jakie konsekwencje ponoszą pacjenci, którzy często pochopnie decydują się na zabieg. Programy nastawione są na smutne historie pacjentów, którzy jak w szablonie opowiadają swoje historie i dziwnym trafem wszystkie wyciskają nam łzy z oczu. Jest nam żal pani lub pana. Co dalej się dzieje?

Pacjent po opowiedzeniu swojego  kawałka życia zostaje poddany kolejnemu etapowi, jakim jest rozebranie się i obnażenie przed widzami swojego ciała. Cóż to działa na każdego. Zainteresowanie rośnie. Czekamy co dalej. Następuje konsultacja ze specjalistą. Wszystko byłoby w porządku, ale tu się doczepimy.

Jeśli chodzi o rodzime produkcje, w których występują nasi specjaliści z Polski. Zdarzyło się w kilku programach, że lekarz zajmujący się medycyną estetyczną, pokazywał jak to fajnie i lekko mu się rozmawia z pacjentkom podczas konsultacji. Wszystko byłoby w porządku, ale jeśli pokazane jest stado ludzi wchodzące do gabinetu, czyli mama, babcia czy 3 przyjaciółki pacjentki to zaczyna zakrawać na parodie spotkania z lekarzem, a nie na profesjonalną konsultację.

Ludzie oglądający mają wrażenie i niestety mylne, że tak powinna wyglądać konsultacja. Nie drodzy potencjalni zainteresowani pacjenci. Nigdy tak nie powinno wyglądać spotkanie pacjent-lekarz. Profesjonalista nie pozwoli sobie na taki cyrk. Dlatego prosimy o nie branie wszystkiego co zobaczycie na ekranie tv za pewnik, bo będziecie bardzo rozczarowani. Pacjent musi wiedzieć czego oczekiwać po konsultacji a zapewniamy, że nie jest to robienie sobie żartów ani pogaduszki przyjacielskie.

Nawet nie chcemy wracać do tematu lekarza, który został okrzyknięty chirurgiem gwiazd….nie znamy takiej specjalizacji, ale podejrzewaliśmy swego czasu, że nie chodziło o jakiegoś speca od astronomii, ale niestety media sugerowały, że jest to specjalista chirurgii plastycznej… Mądry potencjalny pacjent dowie się z łatwością wszystkiego o wybranym specjaliście, ale co z tymi, którzy ślepo wierzą w przekaz popularnych stacji tv czy portali plotkarskich?

 

Postrzeganie swojego ciała przez pryzmat programów o chirurgii plastycznej

Amerykańska profesor — Julie Albright z University of Southern przeprowadziła badania na temat konsekwencji takich działań. 662 odpowiedziało na pytanie, jak widzą swoje ciało po obejrzeniu tego typu programów. Jak się okazuje producenci tego typu produkcji mają rację. Programy o operacjach plastycznych czy medycynie estetycznej są wspaniałą reklamą i lansują modę na dążenie na ideał piękna czego wynikiem są kolejki do specjalistów chirurgii plastycznej.

Programy tego typu przybliżają potencjalnym pacjentom ten temat, pokazują jak to wygląda, kiedy pacjent spokojnie zasypia pod okiem anestezjologa na sali operacyjnej. Niektórzy producenci idą dalej i nie stosują podkładów dźwiękowych tak by widz słyszał nieprzyjemne odgłosy operacji np. korekcji nosa. Pewnie dla podkręcenia realności przekazu… zawsze to może wpłynąć na zwiększenie oglądalności.

Oglądający po kilku odcinkach a śmiem twierdzić, że czasem już po pierwszym odcinku idzie do lustra i widzi więcej defektów swojego ciała niż przed emisją programu. Czyli przynęta zadziałała i potencjalny pacjent zaczyna swoją przygodę albo jeszcze jakiś czas namiętnie oglądając programy, by za jakiś czas zacząć przeglądać internet, a następnie szukać odpowiedniego specjalistę. I tutaj dla wyjaśnienia, potencjalny pacjent wcale nie trafia do specjalisty z ekranu.

Pani profesor Albright sądzi a my się z nią w pełni zgadzamy, że operacje plastyczne stały się obok m.in. marki Louis Vuitton symbolem statusu społecznego. Chociaż też pojawiło się groźne zjawisko zdobycia pieniędzy, pomimo że niektórzy muszą poczekać kilka lat na ich zebranie lub po prostu branie kredytów na zabiegi, które mają poprawić samopoczucie pacjenta. Nie oceniamy, ale taki odsetek pacjentów pojawił się po tego typu programach.

 

Co jeszcze niosą za sobą tego typu programy?

Lansowanie ideałów urody przez media może być niebezpiecznym zjawiskiem. Jeśli te programy budzą tak wiele emocji, powoduje to z automatu powstawanie kompleksów, o które człowiek czasem by siebie nawet nie podejrzewał a co za tym idzie, zwiększenie zainteresowania operacjami osób, które wcale ich nie potrzebują. Im więcej takich programów tym więcej niezadowolonych kobiet ze swojego wyglądu.

Żyjemy w czasach obrazkowych. Nie jesteśmy już w stanie uciec od ciągłego napastowania nas reklamami, obrazami i wmawiania nam, że bez pewnych rzeczy czy poddaniu się zabiegom nie jesteśmy w pełni piękni, że nie wykorzystujemy swoich możliwości. A pamiętajmy jedno, że osiągnięcie ideału jest nierealne!

Redaktor Naczelna Anna Jaskiewicz

Dobieranie wielkości i rodzaju implantu piersi tylko przez specjalistę chirurgii plastycznej

Rekonstrukcja piersi po mastektomii z powodu usunięciu z powodu raka

Powikłania po plastyce powiek dolnych i górnych

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Akceptuję Czytaj więcej