Home » Portal » Powikłanie po zabiegu medycyny estetycznej u kosmetyczki

Powikłanie po zabiegu medycyny estetycznej u kosmetyczki

Nigdy nie publikowaliśmy takich historii na łamach naszych serwisów. Jednak rozpowszechnialiśmy je od paru lat na Facebooku. Wiele osób, które pobieżnie przeglądały nasze wiadomości, zwłaszcza te, które właśnie przyczyniają się do powikłań i nieprofesjonalnego traktowania swoich klientów, zarzucają nam, że zajmujemy się tylko tematyką powikłań. Żałujemy, że to nie prawda i tego nie robiliśmy, ale od dziś nadrabiamy zaległości i dziękujemy zgaszającym nam swoje zarzuty. Przyczynicie się do zwiększenia świadomości wśród pacjentów, by nigdy nie zostali klientami i nie trafiali w nieodpowiedzialne ręce.

 

Za mało jest publikacji o powikłaniach

Mały zarzut, który nas zdopingował do szerszych publikacji przypadków poszkodowanych osób to odpowiedź z naszej strony na lekkomyślne podchodzenie osób nieuprawnionych do wykonywania procedur medycznych. W tym miejscu dziękujemy wszystkim, którzy nam zaufali przesyłając swoje historie wraz ze zdjęciami. Powinniśmy przytaczać wasze historie już dawno w naszych serwisach, aczkolwiek myśleliśmy, że socjal media to wystarczające miejsce, by dotrzeć do świadomości ludzi i ustrzec lub chociaż pobudzić do myślenia o ewentualnych komplikacjach.

 

Coraz więcej powikłań po zabiegach u kosmetyczek

Niestety bardzo się myliliśmy, a wydarzenia ostatnich lat przerażają nie tylko nas, ale osoby, które pomagają poszkodowanym. W związku z tym rozpoczynamy od naszym zdaniem najmniej drastycznej wizualnie przygody pani, która chciała jak każda kobieta odmłodzić swój wygląd.

 

Historia, która może spotkać każdą kobietę i, pomimo że nasza bohaterka nie pochodzi z wielkiego miasta i nie przebierała w gabinetach, które w metropoliach są na każdym kroku z krzykliwą reklamą i zachęcające do zabiegów medycyny estetycznej.

 

 

Małe miasta najbardziej narażone na powikłania

Problem małych miast jest naszym zdaniem większy, tam większość osób się zna, chociażby z widzenia. Osobom prowadzącym gabinety z taką ofertą jest łatwiej kierować działalność i zachęcać do korzystania ze swoich usług. Gdy jest konkurencja, walka odbywa się na wszelkie dostępne sposoby, zazwyczaj pocztą pantoflową tak jak zdobywanie klientów, tak i czasem niszczenie konkurencji przez rozsiewanie niepochlebnych opinii.

 

Jednak nasza poszkodowana trafiła w ręce kosmetyczki, dowiadując się właśnie tzw. pocztą pantoflową od swoich koleżanek, że pani prowadząca taki gabinet „kosmetologii estetycznej” pomaga w odmładzaniu swoich klientek. Jak mniemamy były to na tyle pochlebne opinie, by przekonać nową klientkę.

 

Kosmetyczka doradziła pani wypełnianie bruzd nosowych i marionetki. Klientka oczywiście zgodziła się, bo i cena była przystępna.

Jak widać na zdjęciach, preparat został zaaplikowany, ale jaki i w jakiej ilości? Tego nie wiemy, sama poszkodowana nie ma pojęcia, zgoda na zabieg niepodpisana a rachunek zapłacony.

Minęło kilka tygodni od przeprowadzenia zabiegu i nagle w miejscu iniekcji, co widać na zdjęciach, pojawiły się bardzo twarde, bolesne guzy o sinawym zabarwieniu.

 

 

Poszkodowana pacjentka wraca do kosmetyczki

Przerażona klientka wróciła natychmiast do kosmetyczki, by ta wyjaśniła, co się dzieje. Usłyszała, że ma masować te miejsca i to samo ustąpi…

Klientka oczywiście zastosowała się do zaleceń kosmetyczki, jednak co każdy lekarz wie, objawy nie ustąpiły. Kosmetyczka odwiedzona kolejny raz stwierdziła, że po takim czasie, objawy te nie mają żadnego związku z zabiegiem, jaki przeprowadziła. Pewnie jest to znajome zachowanie wszystkim, którzy byli w podobnej sytuacji po zabiegach medycyny estetycznej u kosmetyczek.

 

Początek leczenia u lekarza rodzinnego

Klientka udała się do lekarza rodzinnego, który przepisał lek przeciwinfekcyjny stosowany ogólnie w zakażeniach na kolejne 5 dni, a następnie kolejny, który również nie dał widocznej poprawy. Proszę sobie obliczyć, ile już mija od daty zabiegu z rozwiniętym zakażeniem, gdzie klientka pani kosmetyczki chodzi z efektami zabiegu… estetycznego na twarzy, a to nie włosy, które możemy schować pod czapką czy paznokcie, które zamalujemy lakierem.

 

Lekarz zajmujący się medycyną estetyczną

Lekarz rodzinny po nic niedającym leczeniu antybiotykami odesłał, na szczęście pacjentki w ręce dr. Izabelli Cwojdzińskiej, lekarza zajmującego się medycyną estetyczną. Natychmiast po dokładnej konsultacji i rozpoznaniu, rozpoczęto leczenie ziarniaków, rozpuszczeniu preparatu podanego przez kosmetyczkę zabiegiem z użyciem hialuronidazy.

 

 

 

Hialuronidaza może być podawana tylko przez lekarza

Przypominamy wszystkim potencjalnym klientom kosmetyczek, że hialuronidaza może być stosowana jedynie przez lekarza, inna osoba, która podaje wam ten preparat, nie ma do tego prawa. Zastosowanie hialuronidazy jest koniecznością w leczeniu skutków ubocznych po wstrzyknięciu kwasu hialuronowego, ale musi zostać podana natychmiast w pełnym zabezpieczeniu przeciwwstrząsowym. W tym miejscu dziękujemy dr n. med. Piotrowi Niedziałkowskiemu, prezesowi Polskiego Towarzystwa Lekarzy Medycyny Estetycznej „POLME za wspaniały wykład merytoryczny na ten temat.

 

Dr Izabella Cwojdzińska musiała zastosować również małe dawki sterydów oraz zalecić kolejną antybiotykoterapię doustną przez kolejne kilka tygodni. Jak widać po tym czasie, zmiany na szczęście dla byłej klientki pani kosmetyczki ustąpiły a pani stała się pacjentką lekarza zajmującego się medycyną estetyczną.

Dlaczego opisujemy, jak wyglądało leczenie i jak długo trwało?

Ponieważ chcemy uświadomić potencjalnych chętnych na zabiegi medycyny estetycznej, by mieli na uwadze, do kogo trafiają i na co mają uważać. Źle podjęta decyzja, pod wpływem koleżanki, fajnych opinii w internecie czy poczty pantoflowej może zakończyć się długo trwającym leczeniem, bardzo kosztownym, bo tego typu terapie nie są refundowana przez NFZ. W tym przypadku jak widać po ostatnim zdjęciu, udało się uniknąć brzydkich blizn, które szpecą większość klientek po powikłaniach. Nie doszło na szczęście do martwicy i pacjentka na pewno nie skorzysta już z usług przypadkowej poleconej kosmetyczki. Dziś ma wiedzę, do kogo powinna się udać, jak powinna wyglądać konsultacja, wymagać podpisania zgody na zabieg, co robić w razie wystąpienia niepokojących objawów.

 

Strata cennego czasu i pieniędzy

Aczkolwiek poszkodowana klientka nie tylko straciła czas i pieniądze na leczenie, nie dostała pomocy od swojej kosmetyczki, ale na dodatek wstydziła się wychodzić z taką twarzą z domu. Każdy poszkodowany w ten sposób ma wielką traumę, boi się pokazywać, jest piętnowany, oceniany, że poddał się zabiegowi, jest narażony na ośmieszenie. Wyobraźcie sobie siebie w takiej sytuacji, gdzie musicie wychodzić do pracy, pokazywać się ludziom, tłumaczyć co się stało i widzieć siebie w lustrze. Nasza poszkodowana do tego stopnia krępowała się całej zaistniałej sytuacji, że wstydziła się również poprosić kosmetyczkę, która przyczyniła się do powikłania, o jakąkolwiek rekompensatę i dalszą pomoc.

 

Co możemy jeszcze dodać na ten temat?

Tylko tyle, że takich specjalistów jest tysiące, a ci, którzy najwięcej krzyczą, mają najmniej wiedzy, bo tylko człowiek niemający wyobraźni i tego, jaką krzywdę może wyrządzić drugiemu, bawi się w upiększanie poprzez zabiegi, które powinny być wykonywane tylko przez lekarzy. Osoby nieuprawnione dyskutują na forach internetowych, gdzie pokazują wielką lekkomyślność i ignorancję względem zdrowia i życia człowieka. Pokazują tam zdjęcia przypadków powikłań, zawsze dodając, że to koleżanka prosiła o udostępnienie lub powikłanie po lekarzu i że klientka prosi o pomoc….tam odbywa się wielka debata, stawianie diagnoz przez osoby, które nie są lekarzami, ale ekspertami, którzy proponują wam na każdym kroku wspaniałe zabiegi z zakresu medycyny estetycznej…

 

Jesteś poszkodowaną klientką? Nie czekaj! Natychmiast udaj się do lekarza zajmującego medycyną estetyczną!

Przedstawiliśmy dziś najdelikatniejszy przypadek powikłania, z jakimi mamy często do czynienia u osób zgłaszających się do nas lub lekarzy po pomoc. Staramy się jak najszybciej odsyłać do odpowiednich specjalistów wszystkich poszkodowanych, ale w większości przypadków są to historie, które nie kończą się tak szybko i tak miło, jak ta. Klienci najczęściej są zwodzeni, odsyłania do domu z przysłowiowym kwitkiem i zaleceniem czekania, że wszystko przejdzie. Masowanie i sugestie, by zażywać popularne tabletki przeciw zapalne, przeciw bólowe to standard w zachowaniu osób, które nie są lekarzami. Później zazwyczaj następuje zastraszanie roszczeniowych klientów i zerwanie kontaktu. Co mądrzejsza osoba, wysyła klienta z powikłaniem do lekarza i wspiera w leczeniu, poczuwając się do finansowego zadośćuczynienia względem poszkodowanej osoby.

 

Bezpieczeństwo pacjenta najważniejsze!

Dr Izabella Cwojdzińska jako lekarz zajmujących się medycyną estetyczną, dodała, że jest wiele ważnych aspektów, jeśli chodzi, u kogo powinniśmy się poddawać zabiegom medycyny estetycznej, ale najważniejsze jest BEZPIECZEŃSTWO PACJENTA. Nie chodzi tylko o znajomość anatomii, ale także o umiejętności leczenia ewentualnych powikłań, szczególnie tych poważnych. Jeśli ktoś robi zabiegi, powinien mieć wiedzę i narzędzia, aby leczyć powikłania, bo one zdarzają się każdemu bez względu na doświadczenie i wiedzę.

Redaktor Naczelna Anna Jaskiewicz


Jeśli jesteś poszkodowany, opisz swój przypadek, dodaj zdjęcia i prześlij nam w wiadomości redakcja@medyczneportale.pl lub na Facebooku

 

Toksyna botulinowa (botoks) pomaga zapobiegać łysieniu

Fibryna bogatopłytkowa w medycynie estetycznej

Intralipoterapia. Niechirurgiczna metoda redukcji tkanki tłuszczowej. Aqualyx

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Akceptuję Czytaj więcej